Jak odrodzić się w nowej mocy, gdy stara rola umiera.
Wmówiono nam, że okres menopauzy u kobiety to koniec. Że to moment, gdy ciało bezpowrotnie niszczeje, jajniki przestają funkcjonować, a Twoja rola matki-żywicielki, kobiety pracującej kończy się.
Biologia nie zna pojęcia „starości” – ona zna tylko procesy adaptacji. Kiedy Twoje jajniki zmniejszają swoją aktywność, Twój cały układ hormonalny przechodzi potężną rewolucję. To nie jest awaria. To moment, w którym Twoje ciało przestaje pompować energię w możliwość poczęcia nowego życia, a zaczyna tę energię gromadzić dla Ciebie.
Twoja przysadka mózgowa, tarczyca i nadnercza muszą nauczyć się nowej współpracy. To dlatego czasem czujesz ten „chaos” – uderzenia gorąca to sygnał, że Twój termostat wewnętrzny szuka nowej równowagi. Twoje nadnercza przejmują teraz rolę strażników Twojej kobiecości, ale zrobią to dobrze tylko wtedy, gdy pozwolisz sobie na odpoczynek, którego dotąd odmawiałaś.
To, co medycyna nazywa „spadkiem”, w Twojej biologii jest oczyszczeniem przestrzeni. Kiedy opada kurz po burzy hormonalnej, ukazuje się coś, czego nie miałaś jako 20-latka: biologiczna stabilność. Twoje ciało nie musi już co miesiąc tracić krwi i energii. Ta krew – krew Twojej mądrości – zostaje w Tobie. Twoje kości, Twoja skóra i Twoje serce nie „starzeją się” – one przechodzą na tryb optymalizacji. Twoje ciało przestaje inwestować w płodność, a zaczyna inwestować w Twoją trwałość.
Nadnercza i tarczyca uczą się pracować wolniej, ale stabilniej, a to jest zaproszeniem do tego, byś nie marnowała sił i energii na rzeczy nieistotne.
Pojawiają się pytania, które palą bardziej niż uderzenia gorąca: Kim teraz jestem? Co ze mną będzie? Czy moje życie właśnie się skończyło?
To potężny moment przemiany duchowej, w którym przestajesz być biologicznym narzędziem do przedłużania gatunku, a stajesz się Mędrczynią. Przechodzisz z roli Matki w rolę Mądrej Kobiety – Wiedźmy, czyli „Tej, która Wie”. To moment odzyskiwania pełni swojej mocy, której nikt już nie może Ci odebrać.
Wszystkie dolegliwości, od migren po bezsenność, to Twoje ciało, która krzyczy: „Wróć do domu! Spójrz na siebie!”. To wezwanie, byś przestała być swoim najsurowszym sędzią, oceniającym każdą zmianę w lustrze, a stała się swoją najczulszą opiekunką.
Kiedy zaczniesz kochać siebie w tym nowym wydaniu, przestaniesz prosić o pozwolenie na szczęście. Po prostu zaczniesz po nie sięgać. Bo Wiedźma to kobieta, która już nic nie musi, a wszystko może.
W tym roku kończę 50 lat. Urodziłam się 1 sierpnia 1976 roku i dokładnie tak jak Ty, przeszłam przez moment, w którym świat zaczął mi szeptem wmawiać, że mój czas powoli dobiega końca. Ja też stałam przed lustrem, czując lęk przed niewidzialnością, patrząc, jak moje ciało zaczyna mówić nowym językiem – językiem uderzeń gorąca, niepokoju, przybywających siwych włosów i zmarszczek, które zdawały się kreślić mapę przemijania.
Przychodzę jako kobieta, która oswoiła swój ogień. Przez lata uczyłam się, jak rozumieć ciało poprzez Totalną Biologię, jak koić układ nerwowy i wracać do czucia na macie – joga Iyengara. Szukałam też odpowiedzi na pytanie o naszą prawdziwą naturę w prastarych tekstach i zapomnianych przekazach o Świętej Żeńskości, którymi dzieli się Marek Taran. To tam odkryłam, że my, kobiety, Jesteśmy depozytariuszkami potężnego sekretu, który przez wieki próbowano przed nami ukryć.
Dziś wiem, że menopauza nie jest wygasaniem. To moment, w którym przestałam być swoim własnym surowym sędzią, a stałam się swoją najczulszą opiekunką. Odkryłam, że moja krew nie znika – ona zostaje we mnie jako Krew Mędrczyni, Krew Wiedźmy. Ta energia daje mi siłę, jakiej nie miałam nigdy wcześniej. Dzięki niej potrafię dziś stanąć w swojej pełnej mocy i zachować wewnętrzny spokój, nawet gdy życie rzuca mi największe wyzwania. Już nic nie jest w stanie zachwiać moim fundamentem.
Dlaczego to robię? Bo chcę, abyś Ty również przestała prosić o pozwolenie na szczęście. Chcę Ci pokazać, że jako 50-letnia kobieta możesz lśnić najmocniejszym światłem, wybierać lepsze życie i stanąć w swojej mocy jako Wiedźma – Ta, która w końcu Wie. Ta, która bezwarunkowo kocha siebie i jest dla siebie największym wsparciem.
Nie naprawię Cię, bo nie jesteś zepsuta. Pomogę Ci po prostu wrócić do domu – do Twojego ciała, Twojego sekretu i Twojej miłości.
9.30 – 10.00 – Otwarcie kręgu. Twoja obecność i osadzenie się w polu.
10.00 – 14.00 – CZĘŚĆ 1 BIOLOGIA – W tej części zdejmiemy lęk przed „chorobą” i „starością”. Zmieniamy perspektywę: objaw to nie wróg, to list od Twojej duszy. Omówimy 8 konfliktów, gdy zrozumiesz ich przekaz, ciało nie musi już krzyczeć:
14.00 – 15.00 – Przerwa na obiad. Biologia musi się uleżeć.
15.00 – 16.30 – CZĘŚĆ II – DUCH – W tej części przejdziemy przez proces odbudowywania Twojej wewnętrznej architektury, opierając się na prastarych przekazach o naturze kobiety, świętej żeńskości.
16.30 – 18.00 – CZĘŚĆ III – Ciało jako świątynia. Joga Iyengara i Pranajama.
Asany:
Pranayama:
18.00 – 18.30 – Zamknięcie kręgu.
"Menopauza to moment, w którym przestajesz być wykonawczynią cudzych poleceń, a stajesz się depozytariuszką sekretu. To Ty niesiesz w sobie mądrość pokoleń i to Ty decydujesz, jaką prawdę przekażesz dalej. Nie jesteś stara – jesteś wtajemniczona."
Magdalena HeluszkaTen warsztat to przestrzeń dla każdej kobiety, która czuje, że jej wewnętrzny ogień przygasł lub wręcz przeciwnie – parzy ją od środka. Zapraszam Cię, jeśli:
Chcę być z Tobą szczera, dbam o to, by każda kobieta w tej przestrzeni czuła się na właściwym miejscu. Ten proces nie jest dla Ciebie, jeśli:
W cenie warsztatu:
DODATKOWE INFORMACJE:
Ten proces nie jest o tym, jak „przetrwać” menopauzę. Jest o tym, jak w niej rozkwitnąć.
To PROCES o odzyskaniu siebie. Wychodząc z tej podróży:
To jest Twój czas. To Twoja Inicjacja. Wszystko, co przeżyłaś do tej pory, przygotowało Cię do tego, byś teraz – jako świadoma, dojrzała kobieta – stała się najjaśniejszą wersją siebie.